Właściciele sklepów liczą koszt wysyłki jako cenę kuriera. To najczęstszy błąd w rachunku, bo pomija największą pozycję: czas, który sam poświęcasz na pakowanie.
Policz to uczciwie
Przy 500 paczkach miesięcznie realny koszt własnej obsługi to nie tylko materiały i kurier. Doliczyć trzeba wynajem powierzchni, pracownika albo własną robociznę, oraz to, czego nie widać na fakturze — pomyłki w kompletacji i reklamacje.
- Wynajem magazynu i media
- Pracownik albo Twoje własne godziny
- Materiały opakowaniowe, których nie kupujesz hurtowo
- Kurier po stawkach dla małych nadawców
- Koszt błędów: zwroty, reklamacje, utracony klient
Godzina właściciela to najdroższa godzina w firmie
Jeśli pakujesz osobiście, płacisz za to najwyższą możliwą stawką — bo w tym czasie nie negocjujesz z dostawcami, nie pracujesz nad ofertą i nie prowadzisz sprzedaży. To koszt, który nigdy nie pojawia się w Excelu, a decyduje o tempie wzrostu.
Kiedy fulfillment zaczyna się opłacać
Zwykle wtedy, gdy pakowanie przestaje mieścić się w godzinach, które możesz na nie poświęcić bez szkody dla sprzedaży. U jednych jest to sto paczek miesięcznie, u innych pięćset. Granicę wyznacza nie wolumen, tylko moment, w którym logistyka zaczyna blokować rozwój.